Minimalizm a zdrowie

Minimalizm a zdrowie

28 listopada 2017 Styl życia, Zdrowie 2

Od jakiegoś czasu stopniowo, małymi kroczkami wprowadzam do swojego życia minimalizm. Ostatnio nawet powiedziałabym, że zaczynają to być już nie małe, ale ogromne kroki, bo mniej więcej od dwóch miesięcy postanowiłam przeglądnąć wszystkie rzeczy, jakie mam, a w zasadzie mamy w mieszkaniu (nawet pies wziął udział w akcji 😉 ).

Początki, czyli o potrzebie

Chęć pozbywania się rzeczy zaczęła się u mnie dosyć dawno, zresztą zawsze lubiłam i wciąż lubię mieć porządek, więc przeglądanie, segregowanie, wyrzucanie i oczyszczanie sprawia mi niezłą frajdę i przynosi za każdym razem niesamowite poczucie ulgi i lekkości. Od dawna regularnie przeglądam ubrania raz na pół roku i staram się raz w roku porządkować „papiery”, czyli rzeczy biurowe.

Ostatnio jednak naszła mnie chęć na zmianę. I nie była ona spowodowana trendem na minimalizm, z którym niewątpliwie obecnie mamy do czynienia. Choć zdarzyło mi się kiedyś obejrzeć niejeden TEDtalk, namawiający do wyrzucenia 1000 rzeczy, albo jeszcze lepiej – zostawienia tylko 100 najistotniejszych ( już to u mnie widzę 😉 ) . Ale to nie obejrzane wystąpienia, czy przeczytane o minimalizmie artykuły pociągnęły za sobą działanie. Zaczęłam faktycznie pozbywać się rzeczy, jak poczułam, że nie potrafię odpoczywać w swoim mieszkaniu. Byłam przytłoczona ilością wykonywanych zadań, a jak zmęczona po pracy chciałam się po prostu zrelaksować, odkryłam, że moje mieszkanie mnie męczy. Że nie podoba mi się układ i nadmiar mebli, a i też same meble, bo niektóre nawet nie były moje..  Pojawiła się potrzeba odpoczynku. A otaczające mnie rzeczy zaczęły przytłaczać podobnie jak nadmiar zadań do wykonania. Dlatego postanowiłam pozbyć się niechcianych mebli i wraz z nimi rzeczy, które przez lata były do nich upychane.

Minimalizm a zdrowie i zdrowy styl życia

Dlaczego o tym piszę i jaki związek ma minimalizm ze zdrowiem? Ano całkiem spory. Zdrowy styl życia to nie tylko lepsze odżywianie i uprawianie sportu. To też – a myślę nawet, że przede wszystkim – zdrowie psychiczne. Pozbywanie się rzeczy pozwala oczyścić nie tylko przestrzeń wokół nas, ale i umysł. Daje uczucie wolności, lekkości, pozwala pozbyć się poczucia przytłoczenia. Odciąża umysł i pozwala mu odetchnąć, odpocząć. Niweluje stres związany z nadmiarem spraw i rzeczy, które te sprawy generują, bo przecież są i trzeba o nich myśleć, pamiętać, coś z nimi zrobić..

Zasady minimalizmu są na tyle uniwersalne, że sprawdzają się w każdym aspekcie naszego życia, nie tylko w szafie z ubraniami. Równie dobrze można stosować je w kuchni – ja dzięki temu, że robię raz w tygodniu duże przemyślane zakupy na cały tydzień nie marnuję jedzenia, co kiedyś notorycznie się zdarzało.

A w kontekście zdrowego stylu życia? Jak w każdej innej dziedzinie jesteśmy przytłoczeni nadmiarem informacji, takie czasy. Dobrze jest zastanowić się, czy jest nam potrzebne próbowanie wszystkiego, co każdy zaproponuje. Czy może lepiej skupić się na paru dobrych dla siebie zasadach i ich się trzymać? Może jak coś lubimy i nam nie szkodzi, to nie warto z tego rezygnować, tylko dlatego, że jest na to moda i inni tak robią? To trochę tak, jak z tym wyzwaniem na zostawienie sobie tylko 100 rzeczy. Ok, może dla kogoś jest to dobre rozwiązanie – dla mnie na ten moment życia i styl jaki prowadzę jest nierealne i niekoniecznie sprawiłoby mi radość. Czy jak zostawię sobie 200 lub więcej rzeczy to znaczy, że to nie jest minimalizm? Dla mnie minimalizm jest jednoznaczny z otaczaniem się tyloma rzeczami i przyjmowaniem tylu zadań, z iloma czuję się tak po prostu – dobrze.

Od czego zacząć?

Pomysłów na wprowadzenie minimalizmu do swojego życia jest mnóstwo. Ja podam Ci te, z których sama korzystam. Zachęcam Cię jednak do dostosowania ich do Twoich potrzeb, tempa i celów.

  1. Pozbądź się rzeczy, których nie używasz od dłuższego czasu (rok lub dłużej). Możesz pozbywać się ich stopniowo, powoli, albo poświęcić na generalne porządki kilka dni i uporać się z tym od razu. Wybierz, co dla Ciebie będzie atrakcyjniejsze 😊 Ja poświęcałam jeden dzień na jeden pokój. Rzeczy podziel na te do wyrzucenia, do oddania i do sprzedania – kto z nas nie ma w domu czegoś nowego, czego nigdy nie użył lub użył dosłownie raz?
  2. Zrób sobie osobne pudełko z pamiątkami, rzeczami, które były dla Ciebie ważne i chętnie wrócisz do nich w późniejszym czasie. Ale niech to będzie naprawdę jedno pudełko.
  3. Robią zakupy bądź przygotowana, rób wcześniej listę, zacznij myśleć o tym, czego potrzebujesz i idź na zakupy dopiero kiedy pojawi się dana potrzeba – kup wtedy tylko to. Tak, wiem że to trudne, szczególnie jak otaczają nas reklamy, promocje, okazje, piękne, tanie rzeczy – ale wierz mi z czasem staniesz się odporna na promocje.
  4. Jest taka zasada, że jak ubierzesz się w maksymalnie 3 kolory to zawsze będziesz dobrze wyglądać. Podobnie jest z wnętrzami. Im mniej kolorów, tym lepiej i spokojniej dla Twojego umysłu i samopoczucia.
  5. Miej wpływ na to ile czasu spędzasz przed komputerem, telefonem, czy telewizją. Możesz zacząć od tego, że na godzinę przed snem nie będziesz korzystać z elektroniki. Poczytaj książkę, poćwicz, wycisz się. Szybko zobaczysz, jak wspaniały ma to wpływ na Twój sen i zdrowie.
  6. Pomyśl jak spędzasz wolny czas. Może warto czasem zamienić kino, kolację na mieście, zakupy w galerii na spacer w parku, czy spędzenie czasu z bliskimi? Aktywność z dużą intensywnością zamień na coś z mniejszą ilością bodźców i poczuj jak odpoczywasz.
  7. Od czasu do czas zastanów się nad tym, co Ci przeszkadza, co złości, irytuje, a co jest/byłoby dla Ciebie dobre. Zmień to, tak po prostu.
  8. Zasady minimalizmu wprowadź też do pracy i zadań domowych. Tu też pomocna będzie lista. Możesz np. pisać codziennie 3 rzeczy, które chcesz danego dnia wykonać. I na nich się skup. Jeśli starczy Ci czasu i zrobisz więcej to świetnie, jeśli nie, trudno, ale dzięki temu, że miałaś spisane te 3 i je wykonałaś, będziesz miała poczucie produktywnego dnia.
  9. Nie wprowadzaj tych wszystkich zasad naraz😉 Wybierz jedną, która wydaje Ci się najatrakcyjniejsza i najbardziej pomocna dla Ciebie i od niej zacznij.
  10. Rób to, co dla Ciebie dobre i tak, żebyś czuła, że Ci służy. Jeśli czujesz, że coś, co gdzieś usłyszałaś lub przeczytałaś (choćby tutaj) nie jest dla Ciebie – po prostu odpuść. Nic na siłę.

Daj znać, jak u Ciebie wygląda minimalizm. Czy w ogóle jest? I jeśli tak, to jak się przejawia w Twoim życiu?

Jeśli dopiero planujesz go wprowadzać, trzymam mocno kciuki za Twoje zmiany i czekam na relację!

Autor

Anna Raimann:

2 komentarze

  1. Kasia

    29 listopada 2017
    Odpowiedz

    Aniu, świetny artykuł! Zawsze po jakimś wyjeździe np. dwa tyg. na rowerze zastanawiam sie jak to możliwe że wszystko co mi potrzebne do życia zamieściłam w dwóch sakwach?? No dobra, Damian wiezie namiot i spiwory :) A rozglądam się po mieszkaniu i tych rzeczy jest mnóstwo, ciuchów mam niewiele, bo mam mala szafe (to jest pomocne :) książki też od czasu poprzedniej przeprowadzki jak je musialam tahac kupiluje madrzej a przynajmniej tak mi sie wydaje, na pewno czesciej wypozyczam niż kiedys, ale innych rzeczy jest mnóstwo zainspirowałas mnie zeby się temu przyjrzeć :)

    • Anna Raimann

      1 grudnia 2017
      Odpowiedz

      Kasia super! Cieszę się, że Cię zainspirowałam :) Ja czuję się dużo lepiej po pozbyciu się zbędnych i zbyt dużych, zagracających przestrzeń mebli. Ostatnio w każdy weekend staram się wyrzucić, oddać lub sprzedać zbędne rzeczy. I tak, stopniowo widzę i czuję różnicę! A takie zmiany służą nie tylko odpoczywaniu, ale też sprzyjają kreatywności, bo umysł nie jest przytłoczony, dzięki czemu dużo lepiej się pracuje ;)

Daj znać co myślisz!

Twój e-mail nie będzie udostępniony publicznie. Pola wymagane oznaczone są *

Dodaj komentarz

FreshMail.pl